Internetowe fotografowanie
07/06/2009 – 10:36Kilku moich kolegów w ostatnim okresie zdecydowało się na pokazywanie fotografii w galeriach w Internecie. Jeden z moich znajomych stwierdził nawet, że co trzecia jego fotka umieszczona jest w Internecie. Oczywiście możliwość publikowania fotek wynika z ich treści i kunsztu fotografującego. Niemniej jednak bardzo dużo tych publikacji nie powinno być dostępnych publicznie z powodu podstawowych braków, zarówno w kompozycji, jak i w podstawowym doborze parametrów ekspozycji. Wydaje mi się, że wiele osób rozumuje na zasadzie; dostałem nowoczesny aparat Sony, Nikon czy Samsung, w związku z czym na pewno zdjęcia same zrobią się poprawne.
Cyfrowa obróbka zdjęć tzw. postprocessing jest coraz częściej wykorzystywany, również do zdjęć amatorskich. W związku z tym nie wiadomo czy dana fotka prezentowana przez znajomego odzwierciedla prawdziwą scenę, czy też mamy do czynienia z zaczarowaniem. Dobrze jeśli jest to poprawka jakościowa zdjęcia, a nie kreowanie rzeczywistości. Dobrze, bo fotka zręcznie skorygowana cyfrowo jest po prostu dużo lepsza i otrzymuje też więcej pozytywnych komentarzy.
Cała masa ostrych dyskusji, żeby nie powiedzieć kłótni toczy się dookoła korekt cyfrowych do publikowanych fotografii. Bez dwóch zdań fotografie, które przeszły korektę cyfrową są po prostu lepiej przygotowane, mają usunięte proste błędy techniczne - na przykład poprawiony kontrast czy balans kolorystyczny. Powoduje to, że osoby nie poprawiające cyfrowo zdjęć stając w szranki ze zdjęciami poprawionymi są na straconej pozycji. Wszystko to prowadzi do postulatu zabronienia korygowania fotografii w galeriach fotografii, i usunięcia grafików do portali dla nich przeznaczonych i oczyszczenia z tego problemu społeczności fotografów amatorów.
Pomimo utyskiwań, które zawarłem we wcześniejszych akapitach, wygląda na to, że zabawa w pokazywanie i dyskutowanie o fotografiach w Internecie jest jedną z najbardziej sensownych rozrywek w sieci. Z jednej strony można poznać ludzi na tyle przychylnych, że możemy liczyć na ich dobre rady. Z drugiej strony możemy się poznać ze znajomymi, którzy mają to samo hobby, wybrać na umówiony w galerii, wiec zabawa w galerię zdjęć nie musi oznaczać przesiadywania non-stop przed monitorem komputera - co i tak robimy na co dzień w pracy. Fotografie robi się jednak w plenerze. Wiele osób decyduje się na wycieczki i uczestnictwo w imprezach tylko po to, żeby porobić sobie fotki.
Sorry, comments for this entry are closed at this time.